2 lutego 2010

Pokojowo-po zmianach

Przedstawiam Wam pokój.
Należał kiedyś do babci, teraz nadeszła pora by go przemeblować i zrobić po naszemu. Brakuje lampy i bardziej funkcjonalnych kontaktów-przyjdą z czasem, czyli urlopem męża:)


Stary okrągły stół...mam do niego sentyment... Gdy przeprowadziłam się tutaj, właśnie on stał w centrum pokoju(wtedy jednego dużego). Później zastąpił go nowocześniejszy duży prostokątny. Teraz do łask powróciło to, co stare:)
Regał.... to jeden z moich pierwszych mebli- jego to kupiłam za pierwszą wypłatę:)Miejsce obok celowo puste-dojdą tam półki, gdyż książki nie mieszczą się już na nim. Wszystko jest kwestią czasu:) Barti wpisał się w tło:)

Tv na stelażu maszyny po prababci... muszę mu tylko nogi poczernić, bo złoto tu zupełnie nie pasuje.
I sofa.... komentować nie muszę. O i kawałek pieca:) Daje super ciepełko w te mrozy, które nas nawiedzają.

Miejsca niewiele-w zamyśle miał być to pokój gościnny. I w sumie-jak ktoś przyjedzie-mamy sofę i dodatkowe łóżko wolne:) Na imprezki stół można rozłożyć, dostawić krzesła i luz.
Ale... ścian z gumy niestety nie posiadamy. Uroki blokowisk;/


No i pochwalę się fajnymi zasłonkami, które wczoraj zdobyłam:) Widzę je jako roletkę rzymską i obrusik. Zobaczymy, czego jeszcze mi się zachce:) bo zachcianek u mnie co niemiara:)

Pozdrawiam serdecznie

31 stycznia 2010

Nowości i takie tam..

Witam serdecznie w niedzielny poranek:) Dawno nie pokazywałam co nowego w naszych czterech kątach, więc już nadrabiam.
Daria przysłała mi czadową króliczkę w moją ukochaną krateczkę. Słodka jak każda jej praca.
Dziękuję kochana:*
A Wy zobaczcie same, jakie cuda cioteczka ta tworzy.
http://darsi-kolorowezacisze.blogspot.com/



Na parapecie zrobiło się iście wiosennie:))) Napawam się widokiem i zapachem tych cudów:)



I dalej w temacie krateczki- wymodziłam takie oto podusie-fajnie się je szyło. I myślę, że nawet nieźle wyszły:P




No i druga-mężowa:)





Nadszedł czas na zmiany w naszym mieszakniu i życiu. Życie sprawiło nam niespodziankę, na którą jakiś czas już czekalismy i o której napiszę w najblizszej przyszłości...
A mieszkanko-byly babciny pokoik stał się namiastką gościnnego- pokażę go w najbliższym tygodniu.
Przedpokój nadal czeka na litość, czyli urlop męża;/
Ale....nie ma tego złego.....
Pozdrawiam,
spokojnej niedzieli

21 stycznia 2010

LITEROWANIE...

Popełniliśmy z mężem takie oto literki:)
On zajął się wycinaniem, a ja szlifowaniem i resztą-malowaniem, przecierkami. I stwierdzam, że nawet fajnie wyszły, mimo nierówności.




Kolejne wykonamy z innego drewna, bardziej konkretnego. Unikniemy zadziorów.
Mimo krzywizn i tak jestem zadowolona z efektu:)





A  i moje tulipanki rozwijają sie w mega szybkim tempie:)
Wiosna blisko:))))))))))




Pozdrawiam wieczorową porą:)

P.S. Szyld jeszcze się robi:)

19 stycznia 2010

Niebieskości, powiew wiosny i szycie...

Jak w tytule-wiosna zaczyna się i u nas:) Okupiłam się w kolejne wiosenne zwiastuny-oczywiście w Biedronce:P Na parapecie zagościły szafirki, tulipanki i narcyzy. Mam nadzieję, ze szybciusio rozkwitną i będą cieszyły nasze oczy.


A kuchnia...dostała niebieskości i kolorki:) Wiosenny zestawik herbaciano-kawowy fajnie wpisął się w biel kuchni. Generalnie do białych ścian wsio pasuje:) Ale odkrycie-jakiej bym porcelany nie wstawiła, zawsze bedzie świetnie grała z tymi ścianami. Inna sprawa-brudzą się wstrategicznych miejscach-przy piecu, stole i kuchence gazowej-ale z czasem coś innego tam wymyślę:) Póki co sukcesywnie odmalowywuję i szoruje:)







I dość dawno poszyłam podusie i domki. Chyba jeszcze w listopadzie. Nie zdążyłam ich jeszcze pokazać, więc dziś to czynię. Lalę Zosię Barti wszędzie nosi i karmi:) bo ona z gadających i ruszających buzią.

Pozdrawiam serdecznie i miłego tygodnia:))

15 stycznia 2010

REKLAMAAAAAAAA

Serdecznie zapraszam na nowe blogi moich wirtualnych kumpelek:)
Są to zwariowane mamusie tworzące różne cudeńka:)

POLECAM:)))))))))))

Daria-http://darsi-kolorowezacisze.blogspot.com/

Basia-http://niespokojnadusza-delfina7.blogspot.com/

12 stycznia 2010

KIEDY MĄŻ ŻONĘ ZDENERWUJE....

ta idzie do kuchni-swojego królestwa, odpala maszynę i szyje:P
Niedzielnego wieczoru powstał kolejny dwustronny drobiazg do kuchni- wyściółka koszyczka śniadaniowego:)

Czy Wy też tak macie, że wszystko co jest do zrobienia w domu(w naszym przypadku zaczęty 2 mies.temu remont w przedpokoju) małżonkowie odwlekają w czasie??
Czy tylko mój typ tak ma??
Drażni mnie już szarość gipsu na ścianach, prowizoryczna zarówka zamiast lampy, nieskończony sufit, niewstawione drzwiczki szafek, generalnie rozgardiasz.
Wrr;/;/;/
Miłego wtorkowania:)))

10 stycznia 2010

KONIEC LENISTWA

mam taką nadzieję:P Wczoraj w moim domku zagościł promyk wiosny-mimo śnieżycy za oknem. Teściowa uszczęśliwiła mnie narcyzami z popularnej Patronki(P=B).
Juz nie mogę się doczekać kiedy urosną:))

Wczorajsze dopołudnie upłynęło mi na szyciu:) Bardzo dawno nie robiłam tego. Zapragnęłam podkładek pod talerze-z braku wiklinowych i niemożności ich dostania nigdzie(o tych z poprzedniego posta myślę) popełniłam materiałowe:)

W wirze tym doszyłam też podkładusie pod kubaski:P Wszystko dwustronne: kratkowo-kwiatowe:) Wiosenne:)

Pozdrawiam gorąco, przesyłam moc wiosennego ciepła:)
buziaki


2 stycznia 2010

W nowym roku....

Na początek dziękuję za płynące z Waszych serc życzenia:) Odwzajemniam je równie ciepło i serdecznie:)

Plany na kolejny rok poczynione, teraz tylko trzeba je zacząć powolutku realizować.
Oby się udało to, czego tak pragniemy..


Zapraszam do naszej mini-galerii na poświąteczne zakupki:)
//http://www.magicznedrobiazgi.decoart.pl/

Girlandy sercowe szczególnie polecam:P



A i poszukuję takich wiklinowych podkładek pod talerze-jakbyście gdzieś je widziały byłabym wdzięczna za namiar. Zauoczyły mnie w jakiejś gazecie i non stop do niej wracam i cieszę oczy.
Przydałyby mi się:) i te materiałowe pikowane także:P Uszyję sobie:P
Zima na kazdym kroku nas zaskakuje. Wczoraj pojechaliśmy do lasu żeby poddać się totalnemu szaleństwu:) Bartek miał frajdę większą niż na osiedlowym placu. Mama przemarzła, tata twardziel-bez czapki i rękawiczek-nieustannie gorący:)
Dziś śnieg sypie nieustannie-dobrze w domku odsapnąć, pomarzyć, zaszyć się przy choince.
Piękne widoczki o kazdej porze roku








Pozdrawiam cieplutko:)
asik

22 grudnia 2009

Świąteczne życzenia

płynące z głębi serca....


Niech te święta sprawią, że będziecie potrafili cieszyć się tym co macie.
Niech marzenia zmienią się w cele, do których będziecie dążyć. Niech nie zabraknie Wam miłości i wsparcia, żeby pokonać przeciwność losu.
Niech przyjaciele i rodzina pokazują Wam jak wyjątkowi jesteście

asik

21 grudnia 2009

Przedświąteczne chwile spokoju

są właśnie teraz... późnym wieczorem....
Oto obiecywana choineczka serduszkowo-piernikowo-koronkowo-słomiana:)
Nie za duża, taka w sam raz na pokoik komputerowy.


Wianek zawisł na drzwiach wejściowych:)

Teraz na tej ścianie wisi stareńka półeczka, którą już kiedyś pokazywałam:)

No i kawałeczki choineczki:)




Pachnie mi tu piernikami i świerkiem, poczujecie też ten klimat:)



A i Bartkowa dekoracja stoliczka w sypialni:)





Miłych przygotowań:))))



18 grudnia 2009

Dekorowania ciąg dalszy

Tak, jak obiecałam codzień bedę zamieszczała postępy w dekorowaniu:)
Przerobiłam dziś śledzie -jedne na słodko z rodzynkami i suszonymi śliwkami, drugie w zalewie gajowego-z grzybkami suszonymi, majerankiem, cebulką. Zapewne do świąt nie doczekają, bo mąż je wcześniej spałaszuje. Dokupię i zrobie na nowo:)
A pierniki stoją sobie i dojrzewają:)
Takie niedekorowane lubię najbardziej.

Kolejne okno- w pokoju komputerowym dostało delikatną dekorację, ponieważ tu bedzie stała choinka. No i byłoby zbyt kolorowo.

Miśki zasiadły w byłym babcinym pokoju, z którego w przyszłości zrobimy gościnny.



I anielica na komodzie:)




Czekam jeszcze na litość poczty polskiej i przesyłkę z zasłonkami... ciekawe, czy do świąt się wyrobią i czy je zawieszę..
Jutro będzie o choince:P
Bo już kupiona i jutro mam nadzieję ją ubierzemy:)
Pozdrawiam

17 grudnia 2009

Przedświąteczne odliczanie

Do WIGILII pozostał nam okrągły tydzień. Już nie mogę się doczekać... Wczoraj przyleciał do mnie konik na biegunach-zrobiłam sobie sama prezent pod choinkę:P
A od męża dostałam nową kuchenna półkę:) Długaśną-pokażę w całości przy najbliższej okazji.

Okna dostały nowe firanko-zasłonki, a parapet nieco świątecznego klimatu.


Gwiazda betlejemska świetnie się wpisała w tło bloku naprzeciw:)

I niedaleko przystanął anioł:) Stróż naszego domu:)




I reszta ozdóbek.... nieudane serdusia sprzed kilku lat, wiklinowe zawieszki, szyszki...


Miłego wieczoru i do jutra:) Kolejne ozdoby czekają na pokazanie. A teraz zmykamy choć na pół godzinki na śniegowy spacerek.
Pozdrawiam



15 grudnia 2009

Z małym poślizgiem...

I ja serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z ofertą:)
Czasu u mnie ciągle mało, ciągle coś się dzieje. Zakupy świąteczne porobione-jeszcze tylko karp mi został. Dekoracje powoli się robią. Drobne innowacje także. Pochwalę się przy czasie. Buziaczkuję i zapraszam


Zakładając bloga, nie sądziłyśmy,że pisanie i tworzenie stanie sie naszą pasją i sposobem na wolny czas.Każda z nas coś szyje, maluje, haftuje, zbiera rzeczy które dla "normalnego" człowieka są bezużyteczne, zniszczone, brzydkie.Od długiego czasu dzielimy się z Wami naszą twórczością i hobby na łamach naszych blogów. Pewnego dnia zaświtała w naszych głowach myśl: a może dzielić się z innymi tym co robimy i co często ląduje w zakamarkach szuflad i komód.Po wielu dyskusjach w cyber przestrzeni między Dorotką, Paulinką i Dagmarką i mną powstał pomysł na założenie sklepu-galerii.Chciałybyśmy Was do niej zaprosić, może znajdziecie w Magicznych Drobiazgach coś co chciałybyście,aby zagościło w Waszych domach.Z kubkiem aromatycznej herbaty, bądź z kielichem grzanego wina, rozgośćcie się w naszych progach,w Magicznych Drobiazgach

6 grudnia 2009

Mikołajkowo

...i mamy Mikołaja:)))

dzieć zafascynowany skarpetą ze słodkościami i bajkami:)

Mama też podarkami które otrzymała. Jolanna-Jola zrobiłą mi miłą niespodziankę i podesłała cudnej urody aniołeczki, sowe i mikołaja:) Dziękuję Kochana. A tu link do Jolki http://jolanna-midzyziemianiebem.blogspot.com/

Ozdoby chwilowo wiszą na świeczniku. Ale ich docelowym miejscem bedzie choinka.

Natomiast moja paczucha dotarła do Dagmarki- http://zaklinaczkawnetrz.blogspot.com/

Niestety nie obfociłam jej przed wysyłką, a Dagusia nie ma jeszcze zdjęć żebym skopiowała....Mam nadzieję się zawieszka się spodobała;)

Miłego MIKOŁAJKOWANIA:))))))

4 grudnia 2009

Serdeczne podziękowania i nowości

Serdecznie dziękuję Kochane za słowa wsparcia w tym cięzkim dla mnie czasie. Pozbierałam się nieco i ruszam z kopyta z przygotowaniami do świąt. Ale na poczatek chciałabym podziękować Lence za przesłodkie serducho, którym mnie obdarzyła:)
Jest klimatyczne i naprawdę śliczne.




A kolejne słodkości dostałam od męża przedmikołajkowo:P
Przesłodkie cukieraski:) Dziękuję:)



Eh...do świąt tak niewiele czasu.. obmyśliłyście juz menu?
U nas królować w Wigilię bedzie karpik oczywiście, ale i krążki rybne z sosem czosnkowym, śledzie w różnych postaciach, kluski z makiem, barszczyk, pierożki, kapusta z grzybami i fasolą. Podzielcie się swoimi przepisami i pomysłami na tą jedyną tak wyjatkową kolację w roku.
Tymczasem pozdrawiam serdecznie i zmykam podpatrywać co sie dzieje u Was:)
asik

28 listopada 2009

(*)

Odeszła
Po tylu cierpieniach
A jeszcze wczoraj okazało się, że stan sie poprawia......

Listopad...
od wielu lat okraszony łzami...

6 listopada 2009

Kuchenne klimaty

Witam serdecznie w piątkowy wieczór:)
Eh... wreszcie wychodzimy na prostą. Ale po kolei.
Tydzień temu wybuchł nam junkers- na szczęscie tylko zawór z gorącą wodą, a nie sam gaz, bo pół bloku wyleciałoby. I na szczęście nikogo nie było w łazience. Lepiej nie myśleć co byłoby gdyby.. obudowa metalowa i rura wyleciały z wielkim hukiem. Ściana zmasakrowana i wydatek rzędu 1500 + montaż.
Wybieramy najbezpieczniejszy model i na następny tydzień mam nadzieję mieć już gorącą wodę.

Potem się rozłożyłam totalnie.

W międzyczasie mieliśmy gości.

No i babcia nasza domowa,83-letnia, ukochana wylądowała w szpitalu. Eh..ile nerwów.. ile niefachowości ze str. lekarzy pierwszego kontaktu. Płatna karetka pogotowia. Szok totalny. Ksiazkę mogłabym napisać.
Nosiło mnie po domu, . Ale już dziś mogę powiedzieć, ze jest dobrze:)
Zabieg się udał, zostały ostatnie badania i mam nadzieję, ze szybko do nas wróci.


I tak mnie nosiło, ze musiałam coś pozmieniać. Bo ileż można sprzątać, myć okna, prać, wieszać.
Wygrzebałąm stareńką szafeczkę-jeszcze jej nie pokazywałam tutaj. Zasiadła sobie dostojnie w kuchni.



No i półeczki moje wszelakie dostały inne aranże:)
Powoli układam sobie wszystko po tych niesamowitych nerwach. Bo jeśli chodzi o babcię to mam z nią o niebo lepszy kontakt niż z mamą. Może to kwestia tego, że od lat razem mieszkamy. I równo czujemy..mimo tak ogromnej różnicy pokoleniowej.



Pozdrawiam serdecznie, dziekuję za kolejne wyróżnienia :) Ale o tym następnym razem.

Miłego weekendu

27 października 2009

Mania serduszkowania

Miałam już przestać szyć serducha, ale ciągle mnie ciagnie w ich stronę:) W sobotnią walkę Gołoty i Adamka wytworzyłam taką oto girlandę. No i skarpety:)
I wiecie co.....wymodzę jeszcze jakąś girlandę.
Remont...jeszcze nie zaczęty, wiec mam czas na szycie.


A i znalazłam takie druciane serduszka. Mąż mi dawno temu zrobił. Póki co zawisły na rafii, ale to nie to;/ Jakos póki co brak mi weny na nie.
Pozdrawiam serdecznie mimo znów szarego nieba....

26 października 2009

Candy u 13tki:)))))

Tak słodkich serwetników nie można ominąć- bierzcie więc udział w candy u 13tki:))))

Miłego tygodnia
Pozdrawiam

23 października 2009

Dary...dary Pauli:)

Witam serdecznie w ten zimny, deszczowy dzionek;/ Pogoda typowo pod psem. Ani nosa nie chce się za okno wystawiać, a co dopiero inne części ciała. Na pocieszkę zaserwowałam sesję zdjeciową cudeńkom, które ciotka Paula mi przysłała:) I to jeszcze nie wszystkim.

Paulinuś, te mini słoiczki bombowe, serducha, zawieszka też:)

A ptaszki mojej produkcji. Dofrunął do nich jeszcze jeden w niebieską krateczkę.

No i cudna zawieszka :) Nie wiem, czy zostawić ją w takim kolorze, czy zmienić... Zobaczymy, jak wpisze się w nowy przedpokój:)
Miłego weekendowanka:)