29 listopada 2010

Powoli szykujemy się do świąt

Bardzo powoli i jeszcze tak na surowo, powyjmowaliśmy ozdóbki, aniołki.





Na oknie zagościły cyprysiki-prezent od męża. Dostaną równe ubranka, jak tylko uda mi się wydostać od małych choruszków.



Kolejny 'mężowy" prezencik- ramki z serduszkami.


No  i konik nowy w innym miejscu docelowym:) Na kuchennej półeczce zamiast słoiczków z herbatami.



I moje ukochane anioły...


Sypialnia będzie ich królestwem.





Pozdrawiam, miłego tygodnia

12 komentarzy:

Aga robie-bo-lubie pisze...

Ale ładnie...

majowababcia pisze...

sliczne ,aniolki .przepiekne cyprysiki.

HANNAH - UNE FEMME pisze...

O, cyprysiki to bardzo fajny pomysł.

paula_71 pisze...

Asiu,czyż to powolne przystrajanie domku na święta nie jest przyjemne? :)

Ładniutko będzie u Was.

Buziaki dla chłopaków i ich dzielnej mamy.

Gosia pisze...

Cyprysiki w doniczkach to prawie jak choinka.Już!!!

OLQA pisze...

pięknie - i te zabójcze koniki!:)

ABily pisze...

Masz cudownego męża...swietne prezenty...ja dostalam dzisiaj wielgachną literkę A z czekolady...i bądź tu mocnym w adwentowym postanowieniu niejedzen ia czekolady!Asiu, ten szary konik wyglada jakby się usmiechał...śliczne dekoracje:)

asiorek pisze...

Dziękuję Kochane:)
Tak, powoli klimat trzeba tworzyć.Żeby nas wprowadzał w tą cudna ciepłą atmosferę świąt.
Paulinko pewnie, że przyjemne:P
I to tygryski lubią najbardziej:)
Pozdrawiam z samego ranka

mada pisze...

Mmmmm... Cyprysiki uwielbiam:) Ale jeszcze bardziej lubię to, że mogę u Ciebie zamieszczać komentarze:))) Bo nie mogłam przez chwilkę:/ Asiu, koniki na biegunach są śliczne. ZDOLNIACHY z Was!
Nie dostałam od Ciebie maila, nie wiem, coś mi się z pocztą może chrzani... Ale bardzo bardzo bardzo się cieszę z obrotu sprawy z Maciulkiem:)))
Całuję Cię mocno,
M.

Kamila pisze...

Ach, te Twoje koniki ...

krysia_m pisze...

Czyżby to już mikołajowe prezenty?. Ja w sobotę ( bo tylko wtedy mam czas) kupię cyprysa. Czerwona donica już czeka na niego.

Yrsa pisze...

Maluchy się rozchorowały ? mam nadzieje ,że to nic groźnego i Bartek będzie mógł poszaleć na śniegu . W tym roku koniki i renifery robią furorę , w sklepach jest ich dużo i w różnych wersjach , ale drewniane z przcierkami najpiękniejsze.
Też myślałam o cyprysikach , ale pogoda mnie zaskoczyła i nici z wypadu do Jukki .
Pozdrawiam ,życzę Wszystkim zdrowia , zdrówka i jeszcze raz zdrowia -Yrsa