11 października 2009

Niedzielowanko

Witam niedzielnie:) Nie miałam 2 dni internetu i tyle blogowych zaległości do nadrobienia, ale to miłe. Zaraz do Was lecę , tylko pochwalę się pysznym słodkim ciastem:P
KUKUŁKA- to szybkie ciasto, jeśli robi sie z gotowych biszkoptów. Nieco dłużej nam zejdzie, gdy sami zabawimy się w pieczenie ich. Ale do rzeczy. Już podaję przepis.

Biszkopt ciemny-przekroj na pół
Biszkopt jasny-do pokruszenia

Masa czekoladowa:
3łyżeczki kawy rozp.zalać 1/2 szkl.wrzątku,
1/4 szkl.cukru
1 czekolada mleczna
1 czekolada gorzka
5łyżek wódki(ja dałam żurawinówkę i też było mniammmik)

Kawę wsypujemy do garnka, dajemy wode, cukier, pokruszone czekolady, gotujemy jakieś 15 minut, dajemy wódkę studzimy.

Masa kremowa:
4 kremówki
4łyżki cukru pudru
2łyżki rozpuszczonej żelatyny

Śmietankę ubijamy z cukrem, dajemy żelatynę.

Kolejność:
biszkopt ciemny
pół masy śmietanowej
pokruszony biały biszkopt
polewa czekoladowa
reszta masy śmietanowej
polewa czekoladowa
ciemny biszkopt( na zdjęciu jasny-bo ciemny mi za cieńki wyszedł i wystarczył tylko na spód)

Ciut rozmazane, bo ręce mi się trzęsły, żeby je szybko spałaszować:P
Zszyłam narzutę. Wygląda tak-niewykończona, bo skoro tak duża wyszła-dorobię jej boki i będzie pasowała na to wielkie łóżko:) Jak znajdę odpowiedni materiał.
I powoli planuję kolor po przedpokoju-miała być magnolia, ale sama nie wiem... może biel... i do tej rażącej po oczach sypialni też chcę inny. Ale tu najlepiej będzie wyglądał biały-rozjaśni te skosy i ciut wizualanie ją powiększy.Chyba, że macie inne propozycje:P

Pozdrawiam cieplusio, mimo tego, co za oknem:)

7 komentarzy:

Mili pisze...

oj jakie przepyszne "ciasteczko" :) narobiłas mi ochoty by coś upiec :)

Oj skąd ja znam wybór koloru nietrafionego. Męcze sie z fatalnym zielonym kolorem w kuchni. A wczesniej miałam waniliowy - było jasno i milutko. a teraz ... buuuu No nic ale ten kolor to był efekt stanu ciążowego. Wówczas byłam w siódmym niebie na jego widok.
Ale za rok malowanie całego mieszkania i bedzie może nie biało ale ecru - no chyba że mi się koncepcja zmieni

13ka pisze...

Podziwiam za narzutę. Co do ciasta ciekawam smaku więc spróbuję ale powiedz mi kochana co znaczy "4kremówki" ??? pozdrawiam i smacznego

asiorek pisze...

13tko, 4 kremówki to 4 śmietanki 30% :)
w wielkopolsce potocznie kremówki się mówi:PPPP
Milli, te żarówy moje też były ciążowe, ale czas to zmienić. Kawałek mieszkania już biało-magnoliowy. Został przedpokój i ta nieszczesna sypialnia.
A jakimi farbami malowałaś? Ta wanilia mnie zaintrygowała:P
Buziaki

paula_71 pisze...

Kochana,zaszalałaś z ciastem,a miało być drożdżowe!
Narzuta jest gigantyczna i bardzo romantyczna :)
Jak byłam w ciąży pomalowałam pokój na biało i na dobre to wyszło :)
Więc maluj na jasno i pokazuj efekty.

Buziaki.

kasandra pisze...

O jacie gwiżdżę co za ciacho, ech kusisz moja droga kusisz ...

Narzuta jest bajeczna, a co do kolorków no cóż moje zdanie takie, że ja wolę ciemne kolory a mojego bordowego pokoju nie przemaluję na inny przenigdy

pozdrawiam

Yrsa pisze...

Przepis już ściągam i wypróbuje niedługo na imieniny mojej mamy , wnuki wciągają niesamowite ilości słodkiego , więc będzie jak znalazł bo przepis wydaje się prosty .
Nieźle poszłaś z tą kapą , rozmiar XXL - jeżeli ma zostać w sypialni to może zamiast białego dasz ecru lub waniliowy , biały trochę zimny , a sypialnia powinna być przytulna .
pozdrawiam Yrsa

letizia2 pisze...

Smaczka narobiłaś tym ciastem:)))