9 sierpnia 2009

Prace nad...

Sobota upłynęła nam pracowicie. Od rana Bartkowy alergolog-dermatolog, drobne zakupy i 'wioskowanie'. Wyszukałam ostatnio na szmatolu 3 poszewki na poduszki-stare, miejscami przetarte-ale koronki oryginalne i małe monogramy w świetnym stanie. Dziś wezmę się za nie. Planuję zrobić woreczki na cudeńka. Wczoraj poznęcałam się nieco nad szafką komputerowo-telewizyjną. W jednym z początkowych postów ją pokazywałam. Planowałam pobielić ją, ale teraz już sama nie wiem-podoba mi się taka oczyszczona w kolorze surowej sosny. Muszę ją jeszcze dopieścić:)Dotrzeć papierem ściernym, wygładzić.

W tle stodoła i kojec do psa-jak to na wsi:) no i Ada spokojnie leżąca:) Z racji mężowskiego urlopu, o którym mnie wcześniej nie powiadomił( bo niespodziankę chciał zrobić) przez ten tydzień renowujemy co się da i na szroty zaglądniemy:)

Miłego rodzinnego niedzielowanka:)
A i na chwilę refleksji:)
http://www.youtube.com/watch?v=NOiMR1-U7hc

10 komentarzy:

Florentyna pisze...

Tobie też miłego dnia:-) I udanego tygodnia z pracami renowacyjnymi;-) Pozdrawiam przedurlopowo.

alizee pisze...

Ja też szalenie lubię poszewki z koronką.
Biurko wygląda ładnie teraz, ale sosna zżółknie, doradzam Ci jednak pobielić, możesz zrobić lekkie transparentne przecierki.
Pozdrawiam i życzę udanych prac, i oczywiście czekam na ich efekty :-))))))

Mili pisze...

Ja własnie ostatnilo również na sh dorwałam poszewki cudne- własnie teraz staram sie je doprowadzicdo stanu wyglądalności :)
pozdrawiam ciepło i życze szybkiego renowowania czy jak tam ;)

Lavande pisze...

poszewki cudne, chętnie bym je....nie dokończę:)
niemniej jednak czekam, jakie cuda z nich wyczarujesz:)

A powiedz mi, czy ten serwis w roli głównej na głównym zdjęciu Twojego blog'a można gdzieś dostać, czy to już antyk?:)

pozdrawiam niedzielnie

paula_71 pisze...

To ja życzę udanych łowów na klamociarniach!!!

No i czekam na efekty prac :)

Pozdrawiam.

asiorek pisze...

Dziewuszki dziękuję za miłe słowa:) Jedna poszewka już przerobiona:P ale musicie uzbroić się w cierpliwość-pokażę koło wtorku jak wrócimy do domu.
Alizee-kurcze nie chciałabym bielić tak na maxa-moze lepiej jakas biała bejca żeby lekko zakonserwować tą szafeczkę? Co myslisz?
Lavande-to komplecik po prababci:)A u teściowej wymarałam jeszcze takie duże płytkie talerze-szkoda, że nie ma głębokich:( Ale i tak piękne to, co jest:) Jak dorobię się witrynki ładnie wyexponuję:P
Trzymajcie kciuki, żeby mój teść był łaskawy i przystał na pewną moją propozycję odnośnie właśnie witrynki:P Biada, jak mi odmówi:P w 'końcum' najlepszą synowa:P
Pozdrawiam
asia

delfina7 pisze...

A czemu komentarz do szafki doał mi się pod jabłakmi??????:D Hmmmmmmm, niby tyle na necie siedzę a jeszcze nie umiem poruszać się?:D A może to zmęczenie po wycieczce całodniowej w zdrojach.;)

Magdalena pisze...

...ale szalejesz!...szawke to bym lekka szaroscia umbra pociagnela ale by sloje drewna bylo widac, a szmatki..oj , jak lubie szmatki!
pozdrawiam w ten dosyc juz pozny niedzielny wieczor i zycze spokojnego tygodnia.
Magdalena/Color Sepia

anne pisze...

świetna robota :))
mi by chyba przypadła do gustu pociągnięta białą bejcą - słoje widoczne, jasny-biały-kolor, i polakierowana na matowo... nie znam się na renowacji mebli, więc może wosk byłby odpowiedniejszy... ale na pewno na jasno z widocznymi słojami (i może małe dekory, by nadać jej wygląd wiekowej bieliźniarki, coś jak u Sylwii z My Shabby Schic
http://myshabbychic.blogspot.com/
na wielu zdjęciach jest dobrze widoczna...

pozdrawiam serdecznie :)))

decomarta pisze...

A mnie ostatnio w spadku dostał się obrus z monogramem i mereżką. Też takie rzeczy lubię :)