22 sierpnia 2009

Szafka gotowa:)

Już pokazuję:
Skręcona, ale bez gałek-bo zachciało mi się takich z ZH, jak u Marty i Kopciuszka:)
Nie wiem sama jakie kupić;/


Przymalowałam ją jeszcze w domu, bo jakoś te ocne przebitki drewna mi przeszkadzały.. teraz bardziej mi się podoba.


Środek muszę domalować do końca drugi raz i tak myślę...gdzie ja ją wstawię...
Czy zgodnie z przeznaczeniem jako szafkę komputerową( za czym mój chłop nie jest zbytnio), czy jako pomocnik regału na ksiązki.. doradźcie mi..

A i mój pomocnik-kochany rojber:P Chciał zdjątko i oto je ma:)
Po małym zderzeniu ze ścianą, czoło nieco skaleczone;/




Doradzcie mi kochane, co z ta szafką począć... gdzie wstawić... bo już mam mętlik totalny..
Miłego weekendowanka

7 komentarzy:

Yoko pisze...

Ja bym z niej zrobiła sekretarzyk na osobiste pierdółki i przedmioty z duszą,albo wstawiła ją do sypialni jako toaletkę :)

Bianca~ pisze...

Tak, tak i tak... Też myslę,że ładnie pasuje do sypialni, a ja osobiście mam podobna na pudełka z moimi skarbami. Jeśli nie masz co z nia począć zgłaszam sie na ochotnika do przygarnięcia jej. :)))

alizee pisze...

Szafka śliczna, fajnie wygląda. Rzeczywiście przydałyby sie jej rasowe gałeczki. Na komputer moim zdaniem to jej szkoda, jest zbyt ładna. Ale musisz dopasować ją do swojego wnętrza i stylu, trudno coś doradzac nie znając Twojego mieszkania.
Pozdrawiam cieplutko

alewe pisze...

Pięknie to wyszło-chyba pobieliłabym jeszcze tylko "koronę" żeby była jak reszta.Gdzie ją umieścisz ciężko doradzić nie znając mieszkania,ale na pewno powinna stać gdzieś gdzie będzie cieszyć oczy (czyt, na widoku ;))
pozdrawiam ciepło

13ka pisze...

Jak mnie znowu wywali to [ ... ]


no szafka/komódka wyszła świetnie, odwaliłaś kawał dobrej roboty. Ale mnie by jej na komputerową i cały czas zasłoniętą szkoda było ... przemyśl prześpij i ... zdecyduj ... pozdrawiam ... mam nadzieję w końcu ;)

anne pisze...

świetna :)) zrobiłaś kawał dobrej roboty!!!! ja bym wybrała metalowe okucia... zobacz u Sylwii
http://myshabbychic.blogspot.com/
i Kopciuszka
http://homeharmony.blogspot.com/
maja podobne bieliźniarki i właśnie z metalowymi uchwytami...
i szkoda jej na komputer!! powinna błyszczeć w salonie na honorowym miejscu :))
a jeśli Ci się kiedyś znudzi ustawiam się w kolejkę do adopcji ;)) obiecuję, że zapewnię jej naprawdę dobrą opiekę :)))

pozdrawiam serdecznie :)))

asiorek pisze...

Anne-póki co salonu brak;/ w bloku, 3 małe pokoiki-z czego jeden na tyle luźny że mogę coś tam namodzic:P
Mam nadzieję, że kiedyś to sie zmieni...
Dziekuję za miłe słowa:)
Tak o uchwytach mysle z Zary, muszę tylko uśmiechnać sie do kogoś kto mi je kupi:P
A zdjęcie szafki z kompem widać na pasku bocznym.
A i w sypialni pod skosem póki Barti z nami tam jest nie mam miejsca na tak duze szafki;/
pozdrawiam